niedziela, 8 lutego 2015

Kupujemy samochód - jak rozpoznać lakierowany element.


Witajcie,

   To jest mój pierwszy wpis na pierwszym blogu, dlatego proszę o wyrozumiałość ;-)

   Jeżeli przebiłeś się już przez gąszcz ogłoszeń i wyłoniłeś te kilka, które są godne uwagi to następnym etapem jest umówienie się ze sprzedawcą na oględziny.

   Kupując używany (a często też i nowy jak wiem z doświadczenia) samochód można natknąć się na wiele przykrych niespodzianek które sprzedawca będzie starał się jak najlepiej ukryć, a naszym zadaniem jest je znaleźć.


   Zadanie to utrudnia fakt, że człowiek w emocjach często nie zauważa wielu rzeczy, dlatego uważam, że pierwszą i najważniejszą zasadą przy zakupie jest to żeby nie jechać oglądać samochodu samemu, a już na pewno nie brać ze sobą pieniędzy. Czasem lepiej stracić okazję(w które zresztą nie wierzę)  przez brak gotówki niż kupić na szybko wrak z którym będą same problemy.
    Osoba która pojedzie z nami nie musi się nawet znać na samochodach, wystarczy że będzie skutecznie studzić emocje, dzięki czemu dokładniej się przyjrzymy ofercie.
   To co rzuca się w oczy na początku to powłoka lakiernicza i na niej właśnie dziś się skupimy.
   Chciałbym od razu zaznaczyć że nie uważam aby fakt lakierowania dyskwalifikował dany samochód, ważne jest tylko jak duża była ingerencja i czy naprawa została dobrze wykonana. 
   Przed przystąpieniem do oglądania samochód powinien być umyty tak więc nie kupujemy aut brudnych mokrych czy też po ciemku. Co chyba jest oczywiste, tak więc przejdźmy do rzeczy.
  
  Czynności jakie należy wykonać :

- Sprawdzamy strukturę - lakier fabryczny kiedy mu się przyjrzeć dokładnie nie jest idealnie gładki, a ma strukturę skórki pomarańcza, większość ponownie malowanych elementów jest idealnie gładka, patrząc na dwa elementy obok siebie można zauważyć wyraźną różnice.

- Przyglądamy się dokładnie krawędzią elementów na tych lakierowanych można zauważyć zgrubienia klaru*, są też często nie dokładnie spolerowane przez co ich struktura różni się od reszty elementu lub też zbyt mocno polerowane przez co lakier został przetarty do bazy* i widać wyraźną otoczkę .

- części które były mocno szpachlowane nie są najczęściej idealnie proste i widać na nich "fale" - nachyl się przy przednim błotniku przysuń głowę za reflektorem i spójrz w kierunku tyłu, to samo zrób od tyłu patrząc w przód, zobaczysz każdą nierówność (przy okazji pokażą się też dołki po uderzeniu drzwiami czy też kamieniach).

- kolejną częstą przypadłością malowanego samochodu są wszelkiego rodzaju wtrącenia i "tłuste oczka " - przejedź ręką po każdym elemencie jeżeli poczujesz ze coś kuje, odstaje czy są delikatne dziurki jak po igle,  prawdopodobnie są to pozostałości z wizyty na lakierni.

- Gruba warstwa szpachli jak i nie dokładnie zeszlifowane rysy mają to do siebie, że lubią osiąść i jak się przyjrzymy są widoczne gołym okiem jako kreski lub wręcz plamy pod lakierem. Zdarza się też, że przetłoczenia fabryczne są nie równe, nie pokrywają się na sąsiednich elementach lub jedne są bardziej ostre od drugich.

- Przez pośpiech i niedokładne oklejanie lakierowanych elementów często zdarza się zamalować nadkola lub amortyzatory. Dlatego też zajrzyj pod błotnik w poszukiwaniu śladów lakieru.

- podnieś maskę do góry i zobacz jak wygląda od spodu, może ktoś pomalował ją tylko do krawędzi wygłuszenia albo jest zapylona i szorstka
- obejrzyj dokładnie Śruby maski i błotników czy widać ślady odkręcania, są odrapane lub nie trafiają na stare ślady.

- Przy błotnikach zatrzymaj się na chwilę dłużej - sprawdź czy oba mają identyczny kolor na wewnętrznej stronie (zdarza się że oryginalnie błotnik jest matowy, a drugi lakierowany na połysk).

- Częstym zabiegiem podczas lakierowania jest cieniowanie sąsiednich elementów, polega to na położeniu bazy do połowy elementu i przykrycie całego klarem, ma to na celu zgubienie różnicy w odcieniu, na nieumiejętnie wycieniowanym elemencie widać miejsce, w którym kończy się baza.
Najłatwiej zauważyć to na słupku w okolicach przedniej szyby gdzie przeważnie nie jest lakierowany cały element a jedynie jego fragment.
- warto też spojrzeć na "ziarno " w lakierach metalicznych - są to drobinki jakby brokatu, które powinny być identyczne na wszystkich elementach, często jednak ziarno jest grubsze lub układa się w inny sposób.

- Jeśli w samochodzie wymieniany jest lub naprawiamy np. próg lub był naruszony słupek środkowy to lakierowania wymagają wewnętrzne elementy tzw felc, próg lub słupek, warto poszukać tam śladów po polerowaniu przyjęcia między starym a nowym lakierem
- jeżeli jesteśmy już przy wnętrzu to należy dokładnie obejrzeć wszelkie elementy jak drzwi, klapa i maska w poszukiwaniu odcięcia lakieru, często jest ono w miejscach nie rzucających się w oczy np tuż za gumą uszczelniającą.

* baza jest to lakier nadający kolor
* klar jest to lakier bezbarwny


   To byłoby chyba na tyle jeżeli chodzi o temat sprawdzania lakieru, instrukcja wyszła dosyć długa ale wystarczy trochę potrenować i myślę że po kilku samochodach sprawdzenie nie będzie wam zajmowało więcej czasu niż przeczytanie tego artykułu.
  
 Jak już wcześniej wspomniałem nie każde lakierowanie dyskwalifikuje samochód z jego zakupu. Dobrze naprawiony element praktycznie niczym nie różni się od fabrycznego, warto jednak wystrzegać się tych z naprawdę bogatą historią której to sprzedawca "zapomniał" nam opowiedzieć.
   Mam nadzieję że dzięki temu wpisowi uchronię chociaż jedną osobę przed nieuczciwym sprzedawcą.

   W następnym artykule opiszę naprawy blacharskie oraz po czym rozpoznać te nieudane i niebezpieczne. Będę starał się tworzyć wpisy co tydzień.
   Jeżeli podoba Ci się mój artykuł lub masz jakieś zastrzeżenia zostaw komentarz lub napisz na na autopoludzku@gmail.com
Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz