poniedziałek, 9 lutego 2015

Kupujemy samochód - naprawy blacharskie

   Jeżeli po lekturze poprzedniego artykułu jesteśmy już w stanie odróżnić lakierowany element to czas sprawdzić czy była to niewielka szkoda czy może został np. wspawany tylny błotnik, wymieniona cała "ćwiartka" lub dostawiony dach.
Niestety takie praktyki są nadal bardzo popularne, dlatego będę się starał wyjaśnić wam jak się tego wystrzegać.

    Pierwszą czynnością powinno być sprawdzenie szpar między poszczególnymi elementami, wszystkie powinny być jednakowej wielkości. Następnie zaczynamy oglądanie samochodu od przodu i tak :
- Otwieramy maskę, oglądamy reflektory czy uchwyty nie były klejone czy pod śrubami mocującymi nie ma jakiś dziwnych podkładek (często różnej grubości po obu stronach) czy oba są tej samej firmy .

- Bezwzględnie należy się przyjrzeć podłużnicą, oryginalne mają cienką warstwę lakieru, te naprawiane często żeby ukryć pogniecioną blachę wysmarowane są masą uszczelniającą, przez to że mieszczą się w ciężko dostępnych miejscach często szpachlówka w tych miejscach jest nie dokładnie oszlifowana.


- Kolejnym miejscem godnym uwagi są kielichy do których mocowane są amortyzatory i tu znowu duże ilości masy uszczelniającej świadczą o wypadkowej przeszłości samochodu, wszelkie łączenia na kielichach fabrycznie są zgrzewane a nie spawane(zgrzew wygląda jak małe okrągłe wgłębienie, natomiast spraw delikatnie odstaje lub też jest zaszpachlowany na gładko).


- W większości samochodów na podszybiu znajduje się nr VIN, należy porównać go z dowodem osobistym oraz sprawdzić czy podszybie jest nienaruszone, bez śladów spawania czy malowania.

- Jeżeli samochód został złożony z dwóch, prawdopodobnie łączenie znajduje się na przednich słupkach, może być ukryte pod błotnikiem których oczywiście nikt nam nie pozwoli ściągnąć ale wystarczy zdjąć uszczelkę od strony wewnętrznej i poszukać miejsca spawania, blachy w tym miejscu są zgrzewane, po naprawie widać ślady spawania lub łączenie jest zaszpachlowane na gładko, to samo tyczy się słupka środkowego oraz tylnego, dlatego najlepiej obejrzeć całe wnęki drzwi pod uszczelkami.

- Przy tylnym błotniku po za łączeniem pod uszczelką które już obejrzeliśmy należy przyjrzeć się łuczkowi, oraz nadkolu od spodu w poszukiwaniu nie doszlifowanej szpachli lub gumy uszczelniającej.

- Otwierając tylną klapę sprawdzamy łączenia blach pod uszczelką, zawiasy w poszukiwaniu pęknięć lakieru lub porysowanych śrub oraz miejsce na łączeniu błotnika z konstrukcją środkową - powinny znajdować się tam zgrzewy oraz delikatna masa uszczelniającą

- Elementem który często ulega zniszczeniu jest podłoga bagażnika, fabrycznie jest ona malowana tylko kolorowym podkładem dlatego piękna i błyszcząca podłoga powinna zwrócić naszą uwagę, w bagażniku również doszukujemy się nadmiernych śladów masy uszczelniającej przeważnie rozprowadzanej pędzlem oraz mat wygłuszających(może być jedna fabryczna na środku ale nie wklejone cały bagażnik).

- Będąc przy bagażniku warto spróbować zajrzeć pod boki tapicerki, poszukać zgrzewów i ocenić czy wyglądają na fabryczne.
  

  Myślę że po sprawdzeniu tych wszystkich elementów można z dużym prawdopodobieństwem wykluczyć większość poważnych uszkodzeń.
   Mam nadzieję że moje wskazówki przydadzą się komuś i uchroni to was przed zakupem powypadkowego samochodu.
 
Jeżeli podoba Ci się to co piszę proszę o zostawienie komentarza. Będę wtedy wiedział, że ktoś to czyta i warto kontynuować.

1 komentarz: